Subscribe to newsletters

Otrzymuj jako pierwszy informacje o nowościach i promocjach!

This field is required
This field is required

Nasz newsletter wysyłany jest zwykle raz na miesiąc.

Bosonogie szczęście

Andrzej Podlewski

Bosonogie szczęście to buy in USA
In Stock
Dostępne mniej niż 10 sztuk.
Dispatch in 3-4 business days.
$25,03
Zobacz dostępne formy płatności.
:

 

Product info / Cechy produktu:

Rodzaj (nośnik) / Item type książka / book
Dział / Department Książki i czasopisma / Books and periodicals
Autor / Author Andrzej Podlewski
Tytuł / Title Bosonogie szczęście
Wydawca / Publisher Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza
Rok wydania / Year published 2025
   
Rodzaj oprawy / Cover type Miękka
Liczba stron / Pages 39
Ciężar / Weight 0,8888 kg
   
ISBN 9788320559101 (9788320559101)
EAN/UPC 9788320559101
Stan produktu / Condition nowy / new - sprzedajemy wyłącznie nowe nieużywane produkty
Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person

Andrzej Podlewski, absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie, tłumacz języka angielskiegow specjalności ochrona środowiska. W młodości marynarzORP, płetwonurek morski, ratownik WOPR. Przezkilkadziesiąt lat menedżer HR spółki giełdowej w Ropczycach.

Po zakończeniu pracy zawodowej tylkoaforysta i poeta. Pisze aforyzmy oraz wiersze.

W 2019 r. wydał tomik aforyzmów pt. Ona i On. Rozmyślania. W 2020 r. ukazało się II wydanie rozszerzone.

,,Bosonogie szczęście'' to pierwszy tomik wierszy autora.

Jak sam mówi: - Kochamksiążki, swój wielki ogród i pracęw nim do wieczora. Kiedy robi się ciemno korzystamz czasu zadumy i układam słowa w pojęcia, które pozwalają dostrzec codzienność z innej, tej nieznanej strony.

Nie przestrzegam żadnych diet, niekontrolujęBMI . Chodząc nie liczę kroków. Nie szukam w ludziach słabości, ale tego co pozwala nam trwać.

Zachęcam do lektury.

SZEPTY Z KLEPSYDRY

Bez pieniędzy życie cię przytłoczy

Bez cech ludzkich sam przytłoczysz życie

Im więcej za nami piasku z klepsydry

Tym większe nasze zdumienie

Każdym porankiem ze słońcem w doniczce

Każdym zmierzchem z księżycem w chmurach

Nieliczni z nas potrafią już zatrzymać czas

Choć on dalej sobie płynie

I nie zostają przez to w tyle

Za tymi, którzy biegają stale

Codziennie zabija nas nieznane

Pomimo tego staramy się być sobą

Ze wzrokiem utkwionym wyżej

Niż nasze JA

Wiemy już kim Bóg nie jest

Nadal nie wiemy kim jest

Gdzie mieszka

Czy kiedyś przyjmie nas na swoje łąki zielone

Nas ni białych, ni czarnych

Ciągle potykających się w drodze

Ale ufnych

Że choć w dobrą idziemy stronę

Product tags

 Tip: Type the quantity (default is 1) and click "Add to cart" button to order online.