Product info / Cechy produktu:
|
Rodzaj (nośnik) / Item type
|
książka / book
|
|
Dział / Department
|
Książki i czasopisma / Books and periodicals
|
|
Autor / Author
|
Marek Jankowski
|
|
Tytuł / Title
|
Żelazna orchidea
|
|
Język / Language
|
polski
|
|
Wydawca / Publisher
|
ArchTim
|
|
Rok wydania / Year published
|
2008
|
|
|
|
|
Rodzaj oprawy / Cover type
|
Twarda z obwolutą
|
|
Wymiary / Size
|
17.0x24.0 cm
|
|
Liczba stron / Pages
|
576
|
|
Ciężar / Weight
|
0,8800 kg
|
|
|
|
|
ISBN
|
9788391735190 (9788391735190)
|
|
EAN/UPC
|
9788391735190
|
|
Stan produktu / Condition
|
nowy / new - sprzedajemy wyłącznie nowe nieużywane produkty
|
|
Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person
|
Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person
|
Book in Polish by Marek Jankowski. Szczęśliwe dzieciństwo, otulone mistycznym, przedwojennym Gdańskiem, buduje niezwykłą wrażliwość chłopca. Jego wyjątkowy talent zapowiada narodziny wybitnego artysty. Wojna zmienia to wszystko. Jest początkiem niezwykłej historii dziecka, któremu przychodzi dorastać w samotności. Jest to czas przeklęty i tragiczny. Czas, który zabiera wszystko i rani najboleśniej.
Beztroskie dzieciństwo bohater przeżywa obok triumfującego nazizmu. Oczami dziecka obserwuje znanych i nieznanych sobie ludzi. Widzi jak targają nimi sprzeczne emocje. Z dniem agresji Niemiec na Polskę, beztroskie dzieciństwo pryska, ustępując miejsca przedwczesnej dorosłości. W cieniu wojny bohater doświadcza rzeczy, które w wolnym świecie nie powinny się zdarzyć. A jednak się zdarzyły. Nowa moralność powojennego świata, wyparła z pamięci ludzi te okrucieństwa, o których wcześniej z różnych przyczyn nie krzyczano głośno. A o wielu nawet nie szeptano. Łukasz - bohater powieści nie może się z tym pogodzić i w duchu pojednania, stara się nie zapomnieć o tym co widział i przeżył. Jego inne spojrzenie nie znajduje zrozumienia wśród żywych. Nowy świat chce żyć przyszłością. Jest to książka o przyjaźni, miłości i ludzkim losie. Historia w tle, to czas naszych rodziców i krewnych. Oni noszą ją w sobie. Im zawdzięczamy to, że nas młodych, czas wojny szczęśliwie ominął. Ci, którzy przeżyli jej dramat, z racji wieku, coraz rzadziej o niej mówią. Gdy zgasną, wszystko pokryje szara powłoka i nawet nie pozostaną wspomnienia. Żelazna orchidea, w morzu żywych kwiatów, też jest kwiatem... Tyle, że martwym. Czas żywych, bezpowrotnie odszedł, a ona upamiętnia bezimienne groby ofiar ludobójczej wojny. Niech pozostanie przestrogą. Symbolem totalitarnej ułudy, za którą zawsze idzie śmierć i nieszczęście niewinnych ludzi. Niech będzie również symbolem pojednania .