In Stock
Dispatch in 3-4 business days.
Najniższa cena z ostatnich 30 dni: $34.48
Pospiesz się! Obecna cena jest korzystna. W tej cenie mamy ograniczoną liczbę egzemplarzy.
Product info / Cechy produktu:
|
Rodzaj (nośnik) / Item type
|
książka / book
|
|
Dział / Department
|
Książki i czasopisma / Books and periodicals
|
|
Autor / Author
|
Nula Stankiewicz
|
|
Tytuł / Title
|
Nie pójdziesz tam ze mną
|
|
Podtytuł / Subtitle
|
Życie po stracie
|
|
Język / Language
|
polski
|
|
Wydawca / Publisher
|
WIELKA LITERA
|
|
Rok wydania / Year published
|
2025
|
|
|
|
|
Rodzaj oprawy / Cover type
|
Miękka ze skrzydełkami
|
|
Wymiary / Size
|
13.5x20.5 cm
|
|
Liczba stron / Pages
|
320
|
|
Ciężar / Weight
|
0.3350 kg
|
|
|
|
|
ISBN
|
9788383602035 (9788383602035)
|
|
EAN/UPC
|
9788383602035
|
|
Stan produktu / Condition
|
nowy / new - sprzedajemy wyłącznie nowe nieużywane produkty
|
|
Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person
|
Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person
|
Book in Polish by Nula Stankiewicz. Nie pójdziesz tam ze mną – Historie rodzin, które przetrwały najtrudniejsze doświadczenie w życiu – odejście dziecka w wyniku śmierci samobójczej. Jak nauczyć się żyć po nieodwracalnym? Opowieści w tej książce pomagają uśmierzyć ból, upamiętnić utraconych najbliższych, złagodzić poczucie winy, które niemal zawsze towarzyszy rodzinie, zdjąć z niej piętno. Niektóre pytania zadawane sobie przez rodziców po stracie dziecka pozostają bez odpowiedzi, ale zastanawianie się nad nimi to dla nas cenna lekcja uważności na drugiego człowieka. Każdy ma w sobie potencjał, aby pomóc osobie w kryzysie. Nie pójdziesz tam ze mną to historie rodziców, którzy wiedzą, że żałoba to życie, bo bierze się z więzi, bliskości, uczuć. Z miłości. „Chodzi o to, by na tym Mount Evereście bólu, który odgradza cały świat, znaleźć małą drabinę i powoli z niego schodzić”. – Halszka Witkowska Żałoba jest jak współlokator, który wprowadza się do naszego życia i podąża za nami krok w krok. Do łóżka, do łazienki. Je z nami śniadanie, potem razem myjemy zęby. Idzie z nami po zakupy, do pracy. Przeszkadza nam. Chociaż przez chwilę chcielibyśmy pobyć sami. Po jakimś czasie orientujemy się jednak, że ten współtowarzysz nadal chodzi z nami do sypialni, ale już nie jemy razem obiadów. Robi nam coraz dłuższe przerwy od swojej obecności. Potem może się wyprowadzić i tylko wpadać w odwiedziny raz na jakiś czas. Zwykle nieproszony. Nic nie da, że zaryglujemy drzwi i będziemy udawać, że nas nie ma. Wtedy wejdzie przez okno. Można mu powiedzieć: „No dobrze, znamy się, więc zapraszam. Usiądź, napijemy się herbaty, popłaczemy razem, a później znów pójdziesz do siebie, dobrze?”. Nauczymy się go traktować jak gościa, a nie jak intruza. – fragment książki