Subscribe to newsletters

Otrzymuj jako pierwszy informacje o nowościach i promocjach!

Email:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie oferty handlowej. Więcej
This field is required
I hereby agree with the terms of service
This field is required

Nasz newsletter wysyłany jest zwykle raz na miesiąc.

Warto żyć Rozmawia Michał Komar

Lejb Fogelman

Warto żyć Rozmawia Michał Komar
In Stock
Dostępne 10+ sztuk
$22.99 $20.99
Zobacz dostępne formy płatności.
:

 
Product info / Cechy produktu
Rodzaj (nośnik) / Item type książka / book
Dział / Department Książki i czasopisma / Books and periodicals
Autor / Author Lejb Fogelman
Tytuł / Title Warto żyć
Podtytuł / Subtitle Rozmawia Michał Komar
Język / Language polski
Wydawca / Publisher Czerwone i Czarne
Rok wydania / Year published 2018
   
Rodzaj oprawy / Cover type Miękka ze skrzydełkami
Wymiary / Size 14.0x23.0 cm
Liczba stron / Pages 312
Ciężar / Weight 0.4240 kg
   
ISBN 9788377003244 (9788377003244)
EAN/UPC 9788377003244
Stan produktu / Condition nowy / new - sprzedajemy wyłącznie nowe nieużywane produkty
Book in Polish by Lejb Fogelman. To najbardziej kolorowa opowieść o życiu, jaka ukazała się w Polsce. Bo też Lejb Fogleman to najbardziej kolorowy człowiek, który mieszka w Polsce. Urodził się w Legnicy w żydowskiej rodzinie, po antysemickiej nagonce w 1968 r. wyjechał do USA, tam skończył m. in. Harvard, został wziętym prawnikiem i w latach 90. wrócił do Warszawy. A po drodze zdarzyło się wiele, bardzo wiele…

Tak zaczyna swoje wspomnienie Lejb Fogelman: Dawno temu w Ameryce… Ląduję na nowojorskim lotnisku. W hali przylotów kłębi się tłum oczekujących, a wśród nich tłusty, spocony ortodoksyjny Żyd. Rzuca się na mnie, obejmuje i oblewa łzami. Co chwilę wykrzykuje imię mojej mamy: „Rojze! Rojze!”, znowu przytula, chwyta mnie za policzki, dosłownie je wyrywa, wykrzykuje imiona żywych i zmarłych członków naszej rodziny, a po każdym imieniu coraz głośniej płacze. To wujek Jojne Chaim, brat mamy.

Obok niego stoi kobieta. Brzydka, chuda i skręcona niczym nawinięta na coś gumka. W dodatku widać, że musi golić sobie brodę. To ciotka Fradla. Na mnie patrzy podejrzliwie, co zrozumiałe, bo przybyła jeszcze jedna gęba do żywienia. Ale ciotka stara się ukryć niechęć, jestem przecież ostatnim Mohikaninem, ostatnim Fogelmanem wyrwanym z tamtego świata.

 Tip: Type the quantity (default is 1) and click "Add to cart" button to order online.